8.10

Przeprowadziłam się rano do Dorcas, po długiej przyjacielskiej pogawędce z Henriqie- a raczej Hendrikiem Holendrem. Mam tu mały pokoik, który jest super, zawsze jest tu dużo ludzi, więc tak jak lubię. Kiedy Piotrek wstał już zdążyłam się rozpakować, zamieść i rozwiesić pranie. O 13 miałam lunch z Herdą i Henrikiem, żeby się pożegnać z dziewczynkami (mają 3 fantastyczne córeczki). Dzień był super zebrałam się i zrobiłam wreszcie parę zaległych rzeczy, budżet na przykład. I założyłam 1 w życiu bloga, co miałam zamiar zrobić już rok temu w Queretaro. Wyciągnęłam buty do biegania i przebiegłam się cudnym nadmorskim pasażem, zachwyciły mnie wszechobecne czyste, publiczne toalety, źródełka z pitną wodą i przyrządy do ćwiczeń. To był dobry dzień.Image

nowy pokoik

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s