21.03

Kończę skanować największą książkę na świecie, waży chyba z 5 kilo i skanowanie jej jest super nie wygodne. Rano udało mi się zrobić połowę i miałam nadzieję, że wieczorem będę dzielna i ją skończę, ale czułam się fatalnie (pewnie od tego, że błyskało mi po oczach) i w wielkim stylu powróciły nudności. Dobrze, że koleżanka przyszła do kościoła i otworzyła mi salę przedszkola (tam jest najbliższa toaleta). A już tak się cieszyłam, że minęły…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s