11.05

Miałam szkółkę, więc nie wiem, jakie kazanie miał nerwowy pastor, ale dał nam swoją książkę.

Ostatni dzień w Carrefourze. Bardzo przyjemne doświadczenie, prawie wszyscy się zatrzymują i słuchają, kiedy im mówię, że zbieramy jedzenie. Gro ludzi rzeczywiście coś nam przynosi. Część z nich nawet bardzo dużo. Zdarzały się przypadki, kiedy ludzie zapominali, wracali powrotem do sklepu i jeszcze raz stali w kolejce, tylko po to, żeby nam coś ofiarować. Niektórzy jechali do domów i wracali z zapasem jedzenia dla dzieci, z którego ich pociechy wyrosły a jeszcze były dobre. Często pytali, co dokładnie kupić. Parę razy zdarzyło się, że ktoś podarował cały wyładowany jedzeniem wózek. Więc Obra Social przez najbliższy czas powinna kwitnąć. A, i jeszcze burmistrz robił zakupy i podarował nam paczkę makaronu…

Advertisements

2 thoughts on “11.05

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s